czwartek, 29 sierpnia 2013

Prolog.

WTOREK, 3 WRZEŚNIA.
PIOTRKÓW TRYB.

Dziś pierwszy dzień szkoły.
Wczoraj mieliśmy rozpoczęcie. Dali nam plany lekcji i kazali przyjść dzisiaj.
Na nieszczęście musiałam wstać o 7. 
Teraz będzie tak codziennie.
Wstałam z łózka i podeszłam do drzwi od mojej garderoby, która byłą dołączona do pokoju tak samo jak łazienka.
Zanim znalazłam porządne ciuchy na dzisiejszą pogodę, troszkę czasu minęło.
Na dworze świeciło słońce. Aż się zdziwiłam, bo ostatnie dni nie były zbyt ciepłe.
W końcu wybrałam zwykłe szorty, czarną koszulkę i czarne vansy. <klik>
Włosy rozczesałam i spięłam w koka, po czym zrobiłam lekki make-up.
Wzięłam moją torbę i gotowa zeszłam na dół.
Od razu skierowałam się do kuchni gdzie krzątała się nasza gosposia Aleks.
-Dzień dobry. - Powiedziałam z uśmiechem.
-Wreszcie zeszłaś. Już miałam po Ciebie iść. - Odpowiedziała podając mi na talerzu tosty. Również się uśmiechała.
Więcej nie rozmawiałyśmy.
Właściwie to nie wiedziałam co jej powiedzieć. Pracuje u nas już bardzo długo. Rodzice ją zatrudnili gdy byłam mała. Miała się mną opiekować, sprzątać i gotować.
Są tak zapracowani od zawsze. Oczywiście Matem też się opiekowała.
Moje życie jest do bani.
Nie znam dobrze moich rodziców, bo praktycznie w ogóle nie rozmawiamy.
Do tego ostatnio zaczął do mnie wydzwaniać jakiś psychopata i mówił, że mnie zabije, więc musiałam zmienić numer i dostałam własnego goryla (czytaj ochroniarz).
Wszędzie za mną łazi. Podczas moich lekcji będzie miał przerwy.
Teraz policja musi znaleźć tego debila. Szkoda tylko, że zmieniłam numer jak byłam na wakacjach i nie mogłam się skontaktować z Natką. Zapomniałam jej numer i dupa.
Wczoraj się z nią nie widziałam, bo nawet nie przyszła.
Podobno dopiero wróciła z wakacji.
Teraz się tym nie przejmuję. Postanowiłam normalnie traktować to, że muszę łazić z tym gorylem.
Poza tym ni muszę się martwić, że w ogóle ktoś do mnie podskoczy.
To jedyny plus tego, że on musi mnie pilnować.
Będę teraz postrachem w szkole.
To chyba tyle o mnie.
Co do brata.
Jest w Londynie. Mieszka z narzeczoną.
Na dodatek ostatnio wspominał, że szuka dla mnie szkoły właśnie w Anglii.
No cóż. Chyba tam pojadę niedługo. Nie jestem pewna.
Poza tym chciałabym tam jechać.
Może w końcu pójdę na koncert One Direction i ich poznam.

________________________________
Hej :)
To jest prolog :)
Jak się podoba ?
Wiem, że wiecznie wymyślam coś nowego i możecie być tym znudzeni, ale mam świetny pomysł xD
Piszcie komentarze :* 

1 komentarz: